Uniosła skrzypce i zaczęła grać cichą, prostą melodię: „Błyszcz, błyszcz, mała gwiazdo”. Początkowo Oliver kołysał się w przód i w tył, zasłaniając uszy. Ale gdy nuty unosiły się w powietrzu, spojrzał na zewnątrz. Jego dłonie zastygły w bezruchu. Powoli, niemal nieświadomie, sięgnął po skrzypce.
Maya podała mu ją. „Chcesz spróbować?”
