Trumna nie do podniesienia
Żałosny dźwięk muzyki pogrzebowej rozbrzmiewał echem, mieszając się z deszczem padającym na stary, falisty dach.
Na środku podwórza, na dwóch drewnianych krzesłach, stała pozłacana trumna. Żałobnicy siedzieli ciasno wokół niej, każdy z głową pochyloną w żalu po Elenie, delikatnej synowej, która właśnie zmarła z powodu przedwczesnego porodu.
