Tej nocy Elena zaczęła odczuwać silny ból brzucha, trzymała się za brzuch i szlochała. Zanim trafiła do szpitala, była wyczerpana. Zanim dziecko zdążyło krzyknąć, Elena straciła przytomność i już jej nie odzyskała.
Cała rodzina była pogrążona w żałobie. Anna Pietrowna płakała i mdlała.
