Powietrze w sali konferencyjnej w Rothewell and Finch, kolor osłabionej herbaty. Pachniał lekko drogim, bezdusznym gniazdem do czyszczenia dywanów.
Amelia Hayes czuła się jak duch nawiedzający scenę jej własnej śmierci.
Przez sześć miesięcy jej życie było powolne, bolesnym przepisem.
