O pierwszej w nocy moja córka zemdlała przy drzwiach. Jej podbite oczy i spierzchnięte usta zmroziły mi krew w żyłach. Szlochając, wyznała: „Mój mąż bił mnie z powodu swojej kochanki”. Przytrzymałam ją, pomogłam jej wejść do środka i po cichu włożyłam policyjny mundur. Załadowałam naboje i zadzwoniłam do prawnika. Plan ruszył.
Skończyłem wyczerpującą zmianę. Bójki w barze Los Portales i raporty, które musiałem napisać przed świtem, całkowicie mnie wyczerpały. Na zewnątrz, w okolicy wciąż nie spali; motocykle i psy wypełniały noc hałasem. Zamknąłem oczy, szukając spokoju, gdy ktoś natarczywie pukał do drzwi. Odezwał się mój policyjny instynkt.
