Przeczytaj także:
Była teściowa zachowała się niespodziewanie…
„Za wszystko. Za miejsce, za oświetlenie, za fajerwerki, za gości. Za jej uśmiech – wszystko jest warte swojej wagi w złocie, Igorze Michajłowiczu. Rozumiemy się, prawda?” Kącik jego ust lekko drgnął. „Jesteś praktycznym człowiekiem; nie chcesz, żeby Mira obudziła się jutro i zrozumiała, że jej ojciec ma puste kieszenie i puste obietnice. Jeśli się przeniesiesz, będziemy dalej udawać idealną rodzinę. Jeśli nie, znikniesz z jej życia. Całkowicie”.
