Przeczytaj także:
Bardzo zabawna historia: „Sofa, córko, kiedy gotujesz grykę, czy sortujesz ziarna?”
Leżała twarzą do dołu na swoim starym łóżku w moim mieszkaniu. Stałem w kuchni, uderzając łyżką o blat, żeby nie wyć. Nie miałem nic do zaoferowania światu przyzwyczajonemu do liczb i planów – poza gorącą patelnią i wspomnieniem jej matki zdejmującej chrupiące serniki z patelni i stawiającej obok nich spodek z dżemem, pachnącym eukaliptusem i minionym latem.
