W sierpniu 2000 r. w Bielinach (woj. świętokrzyskie) zaginął 16-letni wówczas Michał Karaś. Choć od tego czasu minęło już prawie ćwierć wieku, do dziś nie wiadomo, co stało się z nastolatkiem. W ostatnich dniach w sprawie pojawiły się jednak nowe tropy, na które natknął się przypadkowo brat poszukiwanego. Na grobie matki znalazł on kartkę, zostawioną przez anonimową osobę.
Wraca sprawa zaginięcia Michała Karasia
O sprawie tajemniczej kartki informuje portal tvn24.pl. Jego dziennikarze podają, że odkrycia dokonał niedawno brat Michała, który wybrał się na grób ich matki. Przypuszcza się, że kartka pojawiła się na cmentarzu po 15 maja br. To właśnie wtedy, w dzień imienin kobiety, rodzeństwo zaginionego było na nekropolii.
