June 14, 2026
Reklama

Ma 27 lat i postanowiła umrzeć 18 grudnia: „Z utęsknieniem czekam na ten dzień”.

Reklama

Zbliża się 18 grudnia. Dla 27-letniej Sally Barollet ta data nie oznacza końca życia, które jej skradziono, ale kulminację drogi odwagi . Od dzieciństwa zmaga się z rzadką chorobą, olbrzymim znamieniem kontynentalnym, które stopniowo zaatakowało jej ciało i wywróciło jej życie do góry nogami. Każdy dzień stał się walką, każdy gest, wysiłkiem. A jednak Sally zachowuje cichą siłę, rozbrajającą jasność umysłu , która imponuje każdemu, kogo spotyka.

Reklama

Podjęła decyzję kilka miesięcy temu. Wyjedzie 18 grudnia do Szwajcarii, gdzie wspomagane samobójstwo jest legalne. Ani gniewu, ani rezygnacji. Tylko jednego jest pewna: chce sama wybrać swój los. Jej głos pozostaje łagodny, gdy mówi o tym dniu. Mówi, że „z niecierpliwością czeka na ten moment”. Jej słowa wyrażają nie pośpiech, lecz wyzwolenie .

Reklama
Reklama
Udostępnij na Facebooku
Reklama