Kiedy w końcu rozległo się pukanie
O 3:40 rozległo się pukanie do bramy. Troje dzieci stało na zewnątrz w błyszczących strojach, ściskając balony w dłoniach, a rodzice krążyli wokół z nieśmiałymi uśmiechami. W ciągu kilku minut podwórko wypełniło się śmiechem i gwarem.
Przyjęcie urodzinowe, które udowodniło, że miłość góruje nad luksusem
