Dwa tygodnie po pogrzebie dziadka zadzwonił mój telefon. Numer był nieznany.
Głos po drugiej stronie był spokojny, wręcz ostrożny, ale wypowiedziane słowa sprawiły, że nogi się pode mną ugięły.
„Twój dziadek nie był tym człowiekiem, za jakiego go uważałeś”.
