Nasze ciała są naprawdę niesamowite. Jednak nie sądzę, aby zdecydowana większość z nas kiedykolwiek doceniła cud ewolucji, którym jesteśmy. Tymczasem nieustannie jej podlegamy, a świadczy o tym choćby ścięgno w ręce, a raczej jego brak.
Chodzi mi o to, że jeśli się nad tym zastanowić, to ewoluowaliśmy od istot, które nie różniły się od współczesnych szympansów, do chodzących, mówiących stworzeń zdolnych do budowania złożonych społeczeństw i wysyłania rzeczy na inne planety. Wszystko to w mgnieniu oka, przynajmniej jeśli weźmie się pod uwagę wiek wszechświata.
