W mesie żył niski nut głosów, symfonia rozmów rozchodzących się nad pozostałościami śniadania.
Siedziałem sam, moje myśli tańczyły wokół zadań, które mnie oczekiwały.
Każdy dzień był mielony, pełen ocen i ocen, które nosiły więcej ciężaru niż sprzęt, który nosiliśmy.
…
Czytaj więcej na następnej stronie
_ _ NEXTPAGE _ _
Słowa Marine przecięły dźwięk otoczenia, małą, ostrą uwagę, która wydawała się echem.
“Patrzcie, kto tu jest, bawi się w oficera”, powiedział, uśmieszek na ustach.
Czułam, jak cichy dryf przenika przeze mnie, jego pewność, że mnie odrzuci.
Nie zdawał sobie sprawy, że jego los, przyszłość jego jednostki, spoczywał w moich rękach.
…
Czytaj więcej na następnej stronie
_ _ NEXTPAGE _ _
Interakcje z oficerami dowodzącymi były zakrzywione, ich zwolnienia z moich rekomendacji były wyraźnym znakiem braku równowagi mocy.
Sierżanci też byli uprzejmi, ale odlegli, ich lojalność była zgodna z ich ludźmi.
…
Czytaj więcej na następnej stronie
_ _ NEXTPAGE _ _
Termin zbliżał się, a wraz z nim rzeczywistość, że moja decyzja może zmienić wszystko dla jednostki.
Wyśmiewanie się Marine było czymś więcej niż tylko zniewagą; było odbiciem napięcia pod powierzchnią.
W miarę upływu dni waga zbliżającej się decyzji stała się cięższa.
Wiedziałem, że burza się zbiera i wkrótce się załamie.
Uwaga: Ta historia to fikcja inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nazwiska, znaki i szczegóły zostały zmienione.