Było późne popołudnie w chłodny czwartek, kiedy moja córka wyszeptała do mnie z miejsca pasażera, “Powiedział, że mnie nie skrzywdzi”.
Byłem za kierownicą, czołgałem się po powolnym korku w drodze do domu.

Było późne popołudnie w chłodny czwartek, kiedy moja córka wyszeptała do mnie z miejsca pasażera, “Powiedział, że mnie nie skrzywdzi”.
Byłem za kierownicą, czołgałem się po powolnym korku w drodze do domu.