Wiatr przeciął mnie, gdy zamykałem stację benzynową. To było tuż po północy w Wigilię, rodzaj zimna, który przenika do kości.
Wtedy ją zauważyłem – małą dziewczynkę, ściskaną przy drodze.

Wiatr przeciął mnie, gdy zamykałem stację benzynową. To było tuż po północy w Wigilię, rodzaj zimna, który przenika do kości.
Wtedy ją zauważyłem – małą dziewczynkę, ściskaną przy drodze.