Korytarz poza science rooms brzęczał zwykłą gadką, mieszanką głosów utopionych przez szum wiosennego światła słonecznego filtrującego przez wysokie okna.
Pochyliłem się o szafkę, słuchałem hałasu, czułem ciepło słońca na plecach.

Korytarz poza science rooms brzęczał zwykłą gadką, mieszanką głosów utopionych przez szum wiosennego światła słonecznego filtrującego przez wysokie okna.
Pochyliłem się o szafkę, słuchałem hałasu, czułem ciepło słońca na plecach.