Na zdjęciu widać Ethana w parku, rozkładającego stos koców na ławce w świetle wczesnego poranka.
Ethanowi zaschło w ustach. Kręciło mu się w głowie. Czy pomaganie bezdomnym było nielegalne? Czy został zgłoszony za zaśmiecanie? Za wtargnięcie na cudzy teren?
„Ethan” – powiedział cicho Charles – „proszę, nie martw się. Nie masz kłopotów. Wręcz przeciwnie”.
Ethan wpatrywał się w niego szeroko otwartymi oczami.
Charles pochylił się do przodu, jego wyraz twarzy był ciepły i poważny. „Myślę, że zasługujesz na to, żeby wiedzieć, dlaczego tu jestem”.
Ethan chwycił się krawędzi stołu, a serce waliło mu w piersi.
Kiedy Charles się do niego uśmiechnął, w jego głowie zaczęły pojawiać się najgorsze scenariusze.
Karol spokojnie skrzyżował ramiona i zaczął mówić.
„Ten stary bezdomny, któremu pomogłeś w parku, ten z odmrożonymi palcami, nazywał się Harold. To był mój ojciec.”
Ethan mrugnął, próbując przetworzyć słowa.
„Mój ojciec nie zawsze był bezdomny” – kontynuował Charles głosem pełnym emocji. „Był odnoszącym sukcesy filantropem, który przekazał miliony na schroniska, szpitale i szkoły. Ale pięć lat temu jego opiekunka go zdradziła. Ukradła mu pieniądze, dowody osobiste, dokumentację medyczną, wszystko. Zostawiła go z niczym, a ponieważ cierpiał na wczesną demencję, nie mógł udowodnić, kim jest. System go zawiódł. Wylądował na ulicy bez możliwości uzyskania pomocy”.
Ethan poczuł gulę w gardle. Pomyślał o życzliwych oczach staruszka, o tym, jak zawsze kiwał głową z wdzięcznością, gdy Ethan zostawiał koce.
„Moja rodzina szukała go latami” – powiedział cicho Charles. „Zatrudniliśmy śledczych, sporządziliśmy raporty policyjne i rozesłaliśmy ulotki. Nie ustawaliśmy w poszukiwaniach. Dopiero trzy tygodnie temu policja w końcu go znalazła. Zemdlał w parku i ktoś wezwał karetkę. Udało im się go zidentyfikować dzięki starej dokumentacji dentystycznej”.
W oczach Charlesa pojawiły się łzy. „Ale kiedy dotarliśmy do szpitala, było już za późno. Zmarł następnego dnia”.
Ethana bolała klatka piersiowa. „Bardzo mi przykro”.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕