Po rozwodzie chciałam zacząć wszystko od nowa. Przeprowadziłem się do małego domku w cichej ślepej uliczce w Północnej Karolinie. Moje jedyne życzenie: pokój. I aby pielęgnować ten spokój, włożyłem swoje serce i duszę w mój trawnik. Posadziłam kwiaty, zainstalowałam lampy zasilane energią słoneczną i zadbałam o każdy zakamarek, aby stworzyć mały raj…
Stopniowo sąsiedzi mnie poznawali. Byłam « nową dziewczyną, która kocha ogrodnictwo ». I wszystko poszło dobrze… dopóki nie przyjechała Sabrina.
