W wielkiej sali rozbrzmiewał głośny szmer.
Setki głosów mieszały się z muzyką orkiestry, brzękiem kieliszków i śmiechem gości. Kryształowe żyrandole błyszczały bardziej niż słońce, odbijając się w lustrach powieszonych na ścianach.

W wielkiej sali rozbrzmiewał głośny szmer.
Setki głosów mieszały się z muzyką orkiestry, brzękiem kieliszków i śmiechem gości. Kryształowe żyrandole błyszczały bardziej niż słońce, odbijając się w lustrach powieszonych na ścianach.