Wciąż ma koszmary. Wciąż budzi się krzycząc za swoją mamą. Wciąż pyta, dlaczego jej tata zrobił to, co zrobił. Nie mam odpowiedzi na te pytania. Wszystko, co mogę zrobić, to ją przytulić. Powiedzieć jej, że jest bezpieczna. Powiedzieć, że jest kochana. Pokazywać się każdego ranka, tak jak robiłem to przez trzy lata.
Dziewczynka, która nazywa mnie tatusiem, nie jest moja, ale przychodzę każdego ranka, żeby odprowadzić ją do szkoły.
