„Zrobiłaś to, co należało”, powiedział dyrektor. „Nikt nie powinien tracić pracy za to, że wykazał się życzliwością.”
Nakarmiłem głodującego weterana i jego psa — miesiąc później mój szef zaciągnął mnie wściekłego do swojego biura, mówiąc: „TO WŁAŚNIE TO, CO ZROBIŁEŚ MIESIĄC TEMU”.
