„Najlepsze jest to, że potwierdziła w mniej niż dziesięć minut. Zakładam, że przez ostatnie dziesięć lat marzyła o tej chwili, że wychowuje się na jakiejś formie społeczne-jednolitego restauracji.”
Leonardo, który do tej pory pozostał cicho, spojrzał w górę.
„Jej „odkupienie” to będzie jej twarz, gdy zrozumie, że zaproszenie to pułapka. To nasze przedstawienie.”
Miał zimny i wyrachowany sposób wypowiadania swojej złośliwości, który czasami niepokoił nawet jego przyjaciół.
Byli mistrzami w pośrednich upokorzeniach, specjalności czujnych i osłoniętych osób, które dorastały z udogodnieniami i bezpieczeństwem.
Nie poszukiwali przemocy fizycznej, tylko nieugiętą okrucieństwo społeczne, które zrobiło z życia Eloá ciche i nieustanne piekło.
W następnych tygodniach zaproszenie Eloá stało się sekretnkiem delikatności w Kręgu.
Sílvia opublikowała enigmatyczne zdjęcie z podpisem: „W trakcie dopracowywania listy VIP do #Glenridge2015. Nie możemy się doczekać niespodzianek!”
Odwołanie było subtelne, ale grupa wiedziała bardzo dobrze, o czym mówi.
Eloá z kolei z hukiem nie była naiwną nastolatką, którą pamiętali.
Zaproszenie przyszło na jej skrzynkę e-mailową: eloasilveira@marinha.br.
Otworzyła je na swojej bazie operacyjnej podczas przerwy na lunch. Formalnie sformułowane teksty zaprzeczały nadawcy: osobisty adres Bruno, który zablokowała przed laty, ale powrócił przez zautomatyzowany system zaproszeń.
Przeszła ją dreszcz. To była pułapka.
Jednak w przeciwieństwie do tego, co sobie wyobrażali, nie poczuła od razu gniewu, lecz dziwnego chłodu. Dziesięć lat służby wojskowej nauczyło jej analizy każdego zachowania w każdej sytuacji, nawet pod ogromnym ciśnieniem.
W kokpicie Apache, jej współpracownicy, sierżant Peixoto i sierżantka Braga, obserwowali swoją dowódczynię z szacunkiem i podziwem.
„Dowódco”, powiedziała Braga, jej głos stłumiony w hełmie. „Kapitan Dornelles wyraził zgodę. Masz dziesięć minut „wolnego” w Cascata Grand Estate. Nie mają pojęcia, na co ich czeka.”
Eloá wyrysowała uśmiech, nie oszczędzając na złotych złośliwościach, tylko z satysfakcją.
<p„Nazywali mnie „duchem” przez lata. Dziś wieczorem wyląduję. Oferujemy im wspomnienie, które na długo pozostanie w pamięci. Peixoto, przygotuj komunikację dla kapitana. Upewnij się, że