„Najlepsze jest to, że potwierdziła w mniej niż dziesięć minut. Zakładam, że przez ostatnie dziesięć lat marzyła o tej chwili, że wychowuje się na jakiejś formie społeczne-jednolitego restauracji.”
Zaprosili „klasową przegraną” na zjazd absolwentów po dziesięciu latach, aby się z niej pośmiać — jej triumfalne przybycie wprawiło ich wszystkich w osłupienie.
