Powrót na wózku: gdy ojciec


Z wnętrza domu dobiegał znajomy zapach pasty do mebli i stęchłego dymu papierosowego. Na lustrze w korytarzu wisiał napis „Witamy w domu”. Przez sekundę serce podskoczyło mi z nadzieją — a potem zauważyłem, że pod spodem stoi legowisko dla psa. Nie dla mnie. Dla nowego szczeniaka mojej siostry.