Była teściowa chciała


Rok później pobrali się. Ślub był niewielki, ale bardzo ciepły — tylko najbliżsi przyjaciele i rodzice Dymitra, którzy przyjęli Marinę jak rodzoną córkę. Wynajęli, a potem kupili na kredyt piękne dwupokojowe mieszkanie w nowym budynku z wysokimi sufitami i dużymi oknami.