Milioner Wrócił do Domu Wcześnie

3. Pierwszy Ruch w Wojnie Szeptów

Tej nocy Aisha wyciągnęła małe plastikowe opakowanie z szafki kuchennej.

W środku znajdowała się porcja zielonego soku.

Marcus wpatrywał się w to. „Zachowałaś to?”

Ekspresja Aishy nie zmieniła się. „Widziałam, jak Wereny wrzuciła coś do miksera w zeszłym tygodniu. Powiedziała, żebym się nie martwiła. Powiedziała, że to… suplementy.”

Żołądek Marcusa skręcił się. „I to uratowałaś.”

„Pracowałam dla bogatych wystarczająco długo, aby wiedzieć,” powiedziała Aisha. „Gdy ktoś mówi ci, abyś nie zadawał pytań, lepiej zacznij je zadawać w głowie.”

Marcus patrzył na pojemnik jak na węża.

„Co robimy?” zapytał.

Aisha sięgnęła do szuflady i wyciągnęła stary telefon, taki, który można kupić na stacji benzynowej za gotówkę. „Potrzebujemy dowodów. Prawdziwych dowodów. Nie twojego słowa. Nie mojego. Czegoś, co wytrzyma, gdy pieniądze zaczną mówić.”

Marcus mrugał. „Masz telefon na kartę?”

Aisha wzruszyła ramionami. „Żyję w świecie, w którym nie zakładam, że ktoś przyjdzie mi na pomoc.”

Nie miał nic do powiedzenia w tej kwestii.

Aisha wyjaśniła mu swój plan tonem, który się nie trząsł:

  • Zbierz dowody.
  • Znajdź kogoś, kto jest poza zasięgiem Ryana.
  • Wymuś prawdę na światło dzienne, gdzie nie można jej cicho pochować.

Marcus słuchał, a potem zrozumiał przerażającą część.