U Anny było ciepło. Nie bogato, nie głośno — naprawdę spokojnie. Nie zadawała zbędnych pytań, nie narzekała, po prostu nalała herbaty i postawiła na stole domowe ciasto.
Powiedzmy sobie szczerze: na Nowy


U Anny było ciepło. Nie bogato, nie głośno — naprawdę spokojnie. Nie zadawała zbędnych pytań, nie narzekała, po prostu nalała herbaty i postawiła na stole domowe ciasto.