W sali dało się wyczuć napięcie. Kilku gości wymieniło porozumiewawcze spojrzenia. Matylda sięgnęła po serwetkę leżącą na stole i nagłym ruchem rzuciła ją w stronę Sophie — jakby rzucała rękawicę przeciwnikowi.
Sophie wyszła z kuchni za hrabiną, starając się zachować nienaganną postawę, tak jak uczyła ją babcia: „
