Jest czwartkowy poranek w Sądzie Rejonowym w Monachium. Na sali panuje napięta cisza – wszyscy czują, że wydarzy się coś bezprecedensowego. Markus von Sternberg, 29 lat, syn miliardera Roberta von Sternberga, prezesa Sternberg AG, staje przed sądem pod zarzutem napaści na osobę starszą. Sprawa dotyczy incydentu sprzed pięciu nocy przed restauracją „Bayerischer Hof”.
Ofiarą jest 71-letni Hans Meyer, odznaczony weteran Bundeswehry, który wraz z żoną świętował 45. rocznicę ślubu. Markus, pijany i agresywny, kłócił się z obsługą parkingu o pierwszeństwo. Gdy Hans uprzejmie zasugerował, by się uspokoił, Markus brutalnie popchnął go na samochód. Hans upadł, doznając złamania obojczyka i poważnych stłuczeń.
Jednak to, co czyni ten poranek wyjątkowym, to nie tylko akt oskarżenia. Chodzi o to, co za chwilę wejdzie przez drzwi sali sądowej.