W budynku powitał mnie znajomy chłód środka dezynfekującego. Wolontariusz poinformował mnie, że Lucas jest na dziedzińcu z innym pacjentem. Podszedłem do szklanych drzwi, poprawiając włosy i starając się wyglądać na mniej zmęczonego, niż się czułem.

W budynku powitał mnie znajomy chłód środka dezynfekującego. Wolontariusz poinformował mnie, że Lucas jest na dziedzińcu z innym pacjentem. Podszedłem do szklanych drzwi, poprawiając włosy i starając się wyglądać na mniej zmęczonego, niż się czułem.