Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie exposé dotyczące polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku. Opierając się na oficjalnych stenogramach, szef MSZ ostrzegł przed zjawiskiem, które może przesądzić o losach narodu. Czy w obliczu narastającej eskalacji Polska zdoła uniknąć paraliżu i podjąć walkę o swoje bezpieczeństwo?
Strategia mobilizacji zamiast paraliżu
Tragiczny wymiar nowej rzeczywistości
Głosy sojuszników o nieuchronności starcia
Budowa odporności w dobie kryzysu
Strategia mobilizacji zamiast paraliżu
W czwartkowym wystąpieniu szef MSZ postawił diagnozę, która nie pozostawia złudzeń co do kondycji współczesnego świata. Według ministra, Polska i cała Europa znalazły się w krytycznym momencie, w którym strach może stać się albo destrukcyjnym paraliżem, albo paliwem dla niezbędnej mobilizacji. Sikorski stanowczo odrzucił retorykę izolacjonizmu, podkreślając, że pasywność w obliczu realnego zagrożenia jest najgorszą z możliwych strategii.
Na sali nie było wielu przedstawicieli PiS, w tym prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Minister wskazał, że bezpieczeństwo jest warunkiem realizacji wszystkich innych celów państwa, dlatego kraj musi odrzucić ułudę spokoju. To mocny sygnał, że polska dyplomacja wkracza w fazę bezprecedensowej determinacji, gdzie ochrona obywateli staje się absolutnym priorytetem, determinującym wszystkie inne działania rządu na arenie międzynarodowej oraz wewnętrznej w najbliższym czasie.
“Wszyscy dostrzegamy zagrożenie. Sytuacja jest poważna. Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo, jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna” – mówił wicepremier.
Tragiczny wymiar nowej rzeczywistości
Kluczowym i najbardziej poruszającym punktem exposé było nawiązanie do tragicznych wydarzeń z końcówki ubiegłego roku. Śmierć 7-letniej polskiej obywatelki w rosyjskim ataku stała się dla rządu cezurą, która ostatecznie zamknęła dyskusję o możliwości powrotu do dawnych relacji z agresorem.
Szef MSZ wykorzystał ten przykład, aby uzmysłowić parlamentarzystom, że zagrożenie nie jest już teoretycznym konstruktem analityków, lecz krwawą rzeczywistością dotykającą bezpośrednio polskie rodziny. Zadania stojące przed dyplomacją są dziś niebywale złożone ze względu na wielkie przewroty polityczne i gospodarcze, które zmieniają światowy ład na naszych oczach.

“Zadania przed nami są niebywale złożone. Wielkie przewroty, polityczne i gospodarcze, które zmieniają świat, dokonują się na naszych oczach” – wskazał szef MSZ.
Jakie są konsekwencje nieopłacenia abonamentu RTV przez emerytów?
Czytaj dalej
MON wyliczyło emeryturę Urszuli Brzezińskiej-Hołowni. To nie żart, tyle może dostawać po 15 latach służby
Czytaj dalej
Głosy sojuszników o nieuchronności starcia
Sikorski przywołał szereg alarmujących wypowiedzi europejskich liderów, które potwierdzają, że Polska nie jest osamotniona w swoich obawach dotyczących przyszłości kontynentu. Wspomniał o ostrzeżeniach zachodnich sztabów o gotowości na ewentualną utratę żołnierzy w nadchodzącym starciu oraz komunikatach NATO o konflikcie w skali nieznanej od pokoleń.
“Już poruszamy się w sferze pomiędzy pokojem a wojną” – cytował Sikorski szefową brytyjskiego wywiadu MI6.
Polska dyplomacja alarmuje, że Europa, która nie ma woli samoobrony, w pewnym momencie może po prostu przestać istnieć, co stawia przed sojusznikami konieczność natychmiastowych zbrojeń.
Radosław Sikorski | Paweł Wodzyński/East News
Zdaniem ekspertów wywiadu, Rosja może być gotowa zaatakować państwo członkowskie sojuszu w najbliższym czasie, co czyni obecny rok momentem ostatecznych rozliczeń z pacyfistycznymi złudzeniami. Te mocne głosy budują obraz świata na krawędzi, wymagającego żelaznej jedności wszystkich zachodnich sojuszy obronnych.
Budowa odporności w dobie kryzysu
Podsumowując wizję polskiej dyplomacji, wicepremier odwołał się do klasycznych idei integracji europejskiej, widząc w kryzysie szansę na budowę nowej odporności. Zaznaczył, że wspólnota zawsze kształtowała się w odpowiedzi na najtrudniejsze wyzwania, a dzisiejsze zagrożenie jest największą próbą w jej dotychczasowej historii.
“Historia wrzuca nas na głęboką wodę. Jak powiedział Jean Monnet, jeden z ojców Unii Europejskiej: Europa będzie się wykuwała w kryzysach i będzie sumą rozwiązań przyjętych wobec tych kryzysów”
Polska widzi w obecnej sytuacji okazję na wypracowanie solidnych rozwiązań, które uczynią Europę bardziej autonomiczną w sferze militarnej i politycznej. Wykuwanie nowej tożsamości kontynentu w obliczu agresji ma być nie tylko sposobem na przetrwanie, ale także fundamentem stabilności dla przyszłych pokoleń Polaków. Rząd zamierza w tym procesie pełnić rolę lidera regionu, inspirując sojuszników do wspólnego stawienia czoła historycznemu wyzwaniu, które nie wybacza pasywności ani braku zdecydowania.