Gdyby ktoś mi dwa lata temu powiedział, że będę szukała działki mojej mamy na portalach z ogłoszeniami nieruchomości, pomyślałabym, że zwariował.
A jednak siedziałam w kuchni z laptopem na kolanach, wpatrywała się w znajome zdjęcia jabłoni i altanki, i czytałam opis napisany przez mojego własnego brata.
