Siostra nie odzywała się do mnie osiem lat. W sobotę zadzwoniła jak gdyby nigdy nic. Gdyby ktoś mi powiedział, że jedno zdanie wypowiedziane przez telefon może boleć bardziej niż osiem lat milczenia – roześmiałabym się.
A potem usiadłabym na podłodze w kuchni i płakała, dokładnie tak, jak zrobiłam to w sobotę, z telefonem w jednej ręce i ścierką do naczyń w drugiej.
