Potem przestał odbierać. Najpierw od Piotra. Potem od Ewy. Potem ode mnie. Wysyłałam wiadomości: „Dziadku, przepraszam”. „Chcę pogadać”. „Przyjadę na herbatę”. Cisza.
„Nie przyjdziecie na mój ślub”. Dziadek Jan po śmierci babci Marii poślubił sąsiadkę i odciął nas wszystkich
