Goncalo Feio po meczu Radomiaka kłócił się z radomskim radnym (niedawno usuniętym z PiS), został przez niego uderzony i w efekcie odszedł z klubu. To była kumulacja tego, co w Radomiu działo się od tygodni. Wokół zespołu dochodziło do częstych zmian, a właściciel klubu wolał się w nim nie pojawiać, kiedy był tam portugalski szkoleniowiec. Opisujemy kulisy.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
To nie pierwszy burzliwy rozwód Goncalo Feio. W zeszłym roku rozstał się z Legią, bo w klubie nie zgodzono się na wdrożenie kilkunastu punktów, które — według portugalskiego trenera — miały pomóc w funkcjonowaniu klubu. A Legia w porównaniu do Radomiaka to klub znacznie lepiej poukładany organizacyjnie, z ligowym Bizancjum, czyli nowoczesnym Legia Training Center. Jeżeli tam Feio miał zastrzeżenia i chciał zmieniać rzeczywistość, to ile rzeczy na starcie musiał wypisać w Radomiaku. 50? 100?
