Ledwie ogłoszono nominacje do tegorocznych Fryderyków, a Kuba Badach już miał powód, by publicznie świętować. Wokół albumu „Radio Edit” zrobiło się głośno nie tylko dlatego, że płyta została dobrze przyjęta, ale też dlatego, że artysta znalazł się wśród najmocniej zauważonych nazwisk tegorocznej edycji. Co ważne, nie chodzi o dwie, lecz o trzy nominacje.
Czytaj też: Agnieszka Kaczorowska odchodzi z „Klanu”? Zaskakująca decyzja po latach
„Radio Edit” zostało zauważone przez Akademię Fonograficzną
Oficjalna lista nominacji pokazuje, że Kuba Badach ma w tym roku naprawdę mocną pozycję. Album „Radio Edit” powalczy o statuetkę w kategorii Album Roku Pop, utwór „Układ otwarty” otrzymał nominację w kategorii Singiel Roku Pop, a sam wokalista znalazł się także w gronie nominowanych do tytułu Artysta Roku. To oznacza, że Badach ma nie dwie, a trzy szanse na Fryderyka.
