Anna pojawiła się z gabinetu lekarza jak we śnie. W dłoni trzymała kartkę z wynikami oraz kilka czarno-białych zdjęć z USG.

Michał spojrzał na nią z ciepłym uśmiechem.

— Że ich tata czekał na nich piętnaście lat.

Anna znów poczuła łzy w oczach.

Tym razem jednak były to łzy szczęścia.

Bo po wielu latach cisza w ich domu przestała być pusta.

Była tylko spokojem przed nowym początkiem.