To był zwykły czwartkowy wieczór, a ja grzebałam w płaszczu mojego męża Marka na tylnym siedzeniu naszej sypialni.
Potrzebowałam jego szalika do pracy następnego dnia, kiedy zobaczyłam dwa bilety w kieszeni.

To był zwykły czwartkowy wieczór, a ja grzebałam w płaszczu mojego męża Marka na tylnym siedzeniu naszej sypialni.
Potrzebowałam jego szalika do pracy następnego dnia, kiedy zobaczyłam dwa bilety w kieszeni.