Moja teściowa nigdy nie wiedziała, że naprawdę jestem sędzią.
Dla niej zawsze byłam tą „bezrobotną nieróbką”, niezdolną do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Nie miała pojęcia o władzy i autorytecie, jakie niesie moja funkcja w systemie sądowniczym.
Po moim cesarskim cięciu teściowa wtargnęła do sali z dokumentami adopcyjnymi, chichocząc
