Gotowała noworoczny stół dla dwunastu

— Szczęśliwego Nowego Roku, Madeleine — powiedziała na głos.

O północy telefon zawibrował: „Szczęśliwego Nowego Roku, mamo!”. Zdjęcie — wszyscy przy innym stole, uśmiechy, fajerwerki za oknem.

Spojrzała na ekran i odłożyła telefon. Nie potrafiła odpowiedzieć.

Później posprzątała naczynia, złożyła obrus, zsunęła stół. Sukienkę powiesiła w szafie — nawet się nie pognieciła.

Przed snem długo stała przy oknie. Gdzieś w oddali wybuchały ostatnie fajerwerki. W środku nie było bólu — była cisza.

I w tej ciszy jasno zrozumiała: więcej tak nie będzie.

W przyszły Nowy Rok — jeśli będzie miała ochotę — nakryje stół tylko dla siebie.

I to będzie wystarczające.