Na rocznicę ślubu mąż podarował

– Nie, synku – Nikołaj pogłaskał go po głowie. – Po prostu ty i ja mamy jedną rzadką cechę genetyczną. Ona czyni nas… wyjątkowymi.

– Super! – ucieszył się Andriej. – A jakie mamy supermoce?

– Najważniejsza supermoc to być rodziną – uśmiechnęła się Elena. – Bez względu na wszystko.

Później, gdy dzieci poszły spać, Nikołaj i Elena zostali sami w kuchni.

– Przepraszam cię – powiedział cicho Nikołaj. – Powinienem był wierzyć tobie, a nie jakimś testom.

– A ja powinnam była zrozumieć twoje wątpliwości – odparła Elena. – Andriej rzeczywiście w ogóle nie jest do ciebie podobny z wyglądu.

– Za to jest wykapany mój dziadek – uśmiechnął się Nikołaj. – Babcia miała rację.

Elena przytuliła się do męża.

– Wiesz, to był najgorszy prezent na rocznicę ślubu.

– Obiecuję, że następnym razem będą tylko kwiaty i biżuteria.

– I żadnych kopert z wynikami testów?

– Żadnych kopert – potwierdził Nikołaj, całując żonę.

W okno zaglądał blask pełni księżyca, zalewając kuchnię miękkim światłem. Rodzinna burza ustała, pozostawiając po sobie zrozumienie, jak ważne jest zaufanie i jak kruche potrafi być. I być może właśnie to zrozumienie było najcenniejszym prezentem na ich piętnastą rocznicę.